Kiedy spektakl?

Gdzie bilety?

www.biletyna.pl

www.eventim.pl

www.biletynakabarety.pl

Kasa Filharmonii im.H.Wieniawskiego w Lublinie
ul. M.C.Skłodowskiej 5
tel. 81 53 15 112

KULTUROMANIAK
Centrum Handlowe E.LECLERC
ul. T.Zana 19
tel. 81 44 63 107

Bilety
Bilety na Kabarety

Rezerwacja i zamówienia biletów:

- tel. 0-661-855-690
- tel. 0-667-303-303

- agencjakoncertowannn@op.pl

Sprzedaż biletów następuje również na 2 godziny przed koncertami

Numer rachunku bankowego do przelewów:


Bank PEKAO SA III/O Lublin
44 1240 2382 1111 0000 3902 1760

KONTAKT: agencjakoncertowannn@op.pl


"Smak mamrota"

Spektakl komediowy
SMAK MAMROTA

Realizacja
Reżyseria: Wojciech Adamczyk
Muzyka: Krzesimir Dębski

Występują:

Piotr Pręgowski
Sylwester Maciejewski
Bogdan Kalus
Ewa Kuryło

Za zakłócanie porządku publicznego na mocy wyroku sądu 24 godzinnego nasi bohaterowie zostają skazani na 20 godzin pracy społecznej na rzecz szkoły. Dyrektorka szkoły, do której trafiają oni następnego ranka jest początkowo nastawiona sceptycznie do tego pomysłu. Po chwili uświadamia sobie jednak, że być może jest to niepowtarzalna okazja, aby uświadomić dzieciom zgubne skutki nałogu. A im gorzej prezentują się wczorajsi bohaterowie, tym lepszą będą dla dziatwy przestrogą!

Widownia jest w tym spektaklu klasą, a widzowie - uczniami. Pietrek, Hadziuk i Solejuk trafiają po kolei na poszczególne lekcje w tej klasie. I tak na przykład na lekcji języka polskiego zastanawiają się wspólnie nad zależnością jakości trunków, wypijanych przez wieszczów i ich wpływem na wartość dzieła poety. Bo to, że poeta nie mógł tworzyć swoich dzieł bez tzw. "wspomagania" pozostaje dla nich poza wszelką wątpliwością!

Na lekcji historii udowadniają, że jest ona nauką niezwykle pożyteczną! Bo dla każdego porządnego obywatela, zwłaszcza tego, który skompletował własną aparaturę wiadomego przeznaczenia, znajomość daty bitwy pod Grunwaldem jest rzeczą kluczową! Albo na przykład wyciąganie wniosków ze zdarzeń, które miały w ich życiu miejsce - taki Solejuk, na przykład, przed kilkoma laty po pijaku spadł z ławki i złamał rękę. Ale zapamiętał tę lekcję i wyciągnął z niej wniosek - od tamtej pory pijąc zawsze siada na środku ławki, a nie na jej brzegu!

Podczas lekcji matematyki koledzy dowiadują się, że Hadziuk od dziecka zapowiadał się na geniusza matematycznego - potrafił w pamięci mnożyć przez siebie liczby pięciocyfrowe! Z biegiem czasu umiejętność tę co prawda utracił, na szczęście jednak nie bezpowrotnie! Pod wpływem autohipnozy potrafi cofnąć się do czasów dzieciństwa i automatycznie odzyskuje wtedy te umiejętności. A proces ten może mu ułatwić - wiadomo, alkohol! Szczęśliwie, Hadziuk posiada ze sobą piersiówkę z zawartością, której używa w charakterze katalizatora tego procesu. Niestety, przedawkowanie tej substancji skończyło się powrotem do czasów przedszkolnych, kiedy mnożenie nie było mu w ogóle znane. Trzeba było niedoszłego geniusza ewakuować z klasy, zanim spostrzegłaby go w takim stanie pani dyrektor szkoły.

W podobny sposób przebiegają lekcje z wychowania patriotycznego, WF-u, przygotowania do życia w rodzinie. W trakcie tej ostatniej w klasie pojawia się pani dyrektor. Pietrek pod wpływem nieodpartego impulsu nagle przyznaje się, że bardzo mu się podobają kobiety takie jak ona. Po chwili zostaje przez panią dyrektor poproszony do jej gabinetu, co skutkuje tym, że spóźnia się na następną lekcję - lekcję chemii.

A chemia, to jak się okazuje, ulubiony przedmiot Hadziuka. Jak wyjaśnia on Solejukowi, poza wzorami i innymi niezbyt przydatnymi człowiekowi informacjami, jest to dziedzina wiedzy, która uczy jak wykorzystać siły przyrody w służbie człowieka. Jako przykład podaje następujący przepis: bierzesz wodę, dodajesz cukru, drożdży itp. - no, po prostu genialny wynalazek!

W tym czasie z gabinetu dyrektorki wraca Pietrek - z włosem zmierzwionym ale i pod wpływem wielkiego olśnienia, którym dzieli się z kolegami: oto dotarło do niego, że wiele stracili nie ucząc się wcześniej! Dochodzi do wniosku, że może jeszcze nie jest dla nich za późno. Wszyscy postanawiają poprosić panią dyrektor, by pomogła pogłębić ich wiedzę. Pani dyrektor, choć nie bez pewnego wahania, daje się namówić na wieczorowe lekcje z całą grupą, a Pietrkowi poleca zostać w swoim gabinecie już od zaraz, na zajęcia indywidualne.