Kiedy koncert?

Gdzie bilety?

www.biletyna.pl

www.eventim.pl

www.biletynakabarety.pl

Kasa Filharmonii im.H.Wieniawskiego w Lublinie
ul. M.C.Skłodowskiej 5
tel. 81 53 15 112

KULTUROMANIAK
Centrum Handlowe E.LECLERC
ul. T.Zana 19
tel. 81 44 63 107

Bilety
Bilety na Kabarety

Rezerwacja i zamówienia biletów:

- tel. 0-661-855-690
- tel. 0-667-303-303

- agencjakoncertowannn@op.pl

Sprzedaż biletów następuje również na 2 godziny przed koncertami

Numer rachunku bankowego do przelewów:


Bank PEKAO SA III/O Lublin
44 1240 2382 1111 0000 3902 1760

KONTAKT: agencjakoncertowannn@op.pl



GRZEGORZ SZWAŁEK (klarnet, akordeon)
JACEK OLEJARZ (bębny)
JAROSŁAW TRELIŃSKI (gitara)
ADAM NOWAK (wokal, gitara, tekst)
MIROSŁAW KOWALIK (kontrabas)
 

 

Raz Dwa Trzy

Raz, Dwa, Trzy zachwyciło publiczność Przeglądu Piosenki Aktorskiej, brawurowym wykonaniem piosenek Wojciecha Młynarskiego. Krytycy nazwali ich występ najbardziej romantycznym spektaklem PPA. Grupa znana jest z przebojów "Talerzyk" czy "Czarna Inez". Branża muzyczna nagrodziła Raz, Dwa, Trzy Fryderykiem za album "Niecud" oraz pięcioma statuetkami za płytę "Trudno nie wierzyć w nic".

(...) "Gazeta Wyborcza" nazwała pana kiedyś ideologiem skinowskim.

Na początku lat 90. któraś ze światłych pań dziennikarek, usłyszawszy: "Jestem Polakiem, mam na to papier.", uznała nas za skinów. Tymczasem sens tych słów był zupełnie inny. Skinami nigdy nie byliśmy, ale mamy korzenie kontrkulturowe. I kontrkulturalne (śmiech). Ale to było piętnaście lat temu...

I kabaretowe.

Tak, mam taki epizod w życiu. Występowałem w kabarecie "Drugi garnitur" i "Potem". I w kilku innych formacjach odurzających.

Ale znany stał się pan z Raz, Dwa, Trzy, a nie z kabaretu.

Tak, w 1990 roku wygraliśmy Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie.

Bardzo specyficznie chwaliliście się na płytach.

Jacek Kaczmarski, który został poproszony o napisanie kilku słów na okładkę naszej pierwszej płyty, przyznał, że podoba mu się, ale nie wszystko. I ja go rozumiem, bo jak dziś jej słucham, to też mi się nie wszystko podoba. Z kolei Wojtek Waglewski na kolejnej płycie napisał, że podoba mu się, że gramy zespołowo, i docenia fakt, iż nie gramy solówek (śmiech).

Dawał delikatnie do zrozumienia, że nie jesteście wirtuozami.

Bo nie jesteśmy, gramy drużynowo.

Jak u Beenhakkera?

Ebi Smolarek jest wirtuozem, prawda?

Pan jest Ebim Smolarkiem w Raz, Dwa, Trzy?

Nie, piszę teksty i komponuję część muzyki, ale jakby koledzy chcieli, to mogliby mnie zwolnić. Nie jestem właścicielem zespołu. Jestem jedną z jego twarzy. Piszę słowa piosenek i śpiewam je głosem z akompaniamentem muzyki.

Głosem szkolonym?

Głównie przez samego siebie, choć na początku wziąłem w Zielonej Górze kilka lekcji śpiewu. Nauczyciel uświadomił mi, że śpiewać może każdy, jeżeli ma odrobinę słuchu i wyczucia frazy.

Ostatnio nie chce się panu pisać tekstów. Jedna płyta z Osiecką, druga z Młynarskim.

Piszę własne teksty, ale na razie nie znaleźliśmy maszyny muzycznej, z której byłbym zadowolony.

Nic z tego nie rozumiem. Jak widać, nie tylko teksty ma pan enigmatyczne.

Są nowe piosenki, ale nie wszystko w nich wygląda tak, jak chciałbym, by wyglądało, więc możemy poczekać z wydaniem płyty. Zresztą ważniejsze niż nagrywanie płyt są dla mnie koncerty. To jest bardziej interesujące. I spontaniczne.

Zwykle ucieka pan w ironię, ale w "Trudno nie wierzyć w nic" odkrył się pan.

Być może, choć generalnie uważam, że tak zwane szczere wyznanie w tekście jest mało zajmujące. Myślę, że trzeba mieć niezwykle ciekawy życiorys, by móc o nim opowiadać, jakby to była literatura. Ja nie mam takiego życiorysu i nie chcę go mieć. Nie chcę opowiadać o wydarzeniach ze swojego życia.

Siłą rzeczy opowiada pan o sobie. Kiedy śpiewa pan o miłości.

Ale ja nie śpiewam o miłości. Raz popełniłem utwór "Tak, bo między nami", dotyczący relacji damsko-męskich z elementami autobiograficznymi. To było na pierwszej płycie i nie mam zamiaru zdradzać, kogo dotyczyło i kiedy się działo. Wydarzenia z mojego życia traktuję jako przyczynek do rozważenia, a nie materiał literacki, choć jeśli ktoś ma odrobinę inteligencji i wrażliwości, to potrafi sobie stworzyć portret psychologiczny artysty. (...)

Fragmenty wywiadu
Roberta Mazurka, "Dziennik".